Frankowicze – co nowego w sprawach kredytów walutowych?

W sprawach frankowicze kontra banki wiele się ostatnio dzieje. Przywołać tu można chociażby orzeczenie TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. Posiadacze kredytów frankowych z niecierpliwością oczekują także na uchwałę Sądu Najwyższego, która miała zapaść pierwotnie 11 maja 2021 r., jednak została odroczona. Tymczasem, w sądach przybywa pozwów przeciwko bankom. Co nowego w sprawach frankowiczów? Ile pozwów wpływa do sądów? Jakie znaczenie dla frankowiczów mają orzeczenia TSUE i SN?

Statystyki sądowe

Według danych Związku Banków Polskich, na koniec I kwartału 2021 r. w polskich sądach toczyło się 47 tys. spraw dotyczących kredytów frankowych. Oznacza to, że co dziesiąty frankowicz zdecydował się na batalię sądową. Wciąż odnotowywany jest wzrost liczby pozwów przeciwko bankom – w samym kwietniu br. złożone zostało ich około 3 tysiące. Najwięcej dotyczy kredytów udzielonych przez mBank, PKO BP oraz Millennium. Ponadto, pozywane są banki Santander, BNP Paribas, ING Bank Śląski, Getin Noble Bank i City Handlowy. Większość pozwów jest na etapie I instancji. Boom na pozwy sądowe pojawił się po pozytywnym dla frankowiczów orzeczeniu TSUE z października 2019 r. w sprawie państwa Dziubak. W miarę jak przybywało korzystnych wyroków sądowych, coraz więcej pracy miały kancelarie zajmujące się kredytami frankowymi. Czy oferujące pomoc frankowiczom kancelarie będą nadal szturmowane po ostatnich niejednoznacznych orzeczeniach TSUE i Sądu Najwyższego?

Co oznacza wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r.?

W dniu 29 kwietna br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał mocno oczekiwany przez frankowiczów wyrok. W ramach odpowiedzi na 5 pytań prejudycjalnych skierowanych przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, TSUE orzekł m.in. że skutki unieważnienia umowy kredytowej  powinny podlegać ocenie sądów krajowych. Podobnie, w kompetencji krajowych sądów ma znajdować się sprawa ewentualnego utrzymania w mocy takiej umowy. Według Prezesa UOKiK, przedmiotowe orzeczenie TSUE jest zgodne z dotychczasową linią orzeczniczą Trybunału i ma charakter prokonsumencki. W orzeczeniu tym TSUE miał potwierdzić swoje wcześniejsze stanowisko w kwestii przedawnienia roszczeń konsumenta wobec banku. Nie mogą się one przedawnić, jeśli konsument nie był świadom abuzywnego charakteru zapisów umowy. TSUE potwierdził także istnienie po stronie sądu obowiązku co do poinformowania kredytobiorcy o skutkach unieważnienia umowy. Stanowisko Prezesa UOKiK podziela niejedna świadcząca pomoc frankowiczom kancelaria prawna. Orzeczenie TSUE jest jednak odmiennie interpretowane przez środowisko bankowe. Według przedstawicieli Związku Banków Polskich, treścią tego wyroku europejski Trybunał miał zasugerować, że unieważnienie umowy przez sąd jest ostatecznością. Polski sektor bankowy ma duże nadzieje, że orzeczenie to zniechęci kolejnych frankowiczów do składania pozwów sądowych.

Zobacz również:

 

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r.

Jako rozczarowujący frankowiczów można ocenić wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07.05.2021 r. SN zajął stanowisko w kwestii wzajemnych rozliczeń pomiędzy bankami i klientami. Uznał, że roszczenia są niezależne i nie podlegają kompensacji, a bieg przedawnienia roszczeń banku nie zaczyna się od dnia podpisania umowy lecz od momentu, kiedy stała się ona definitywnie bezskuteczna. Rozwiązanie to jest korzystne dla banków. Mogą one domagać się od kredytobiorcy zwrotu pożyczonego kapitału, a roszczenie przedawnia się dopiero w momencie zgłoszenia przez klienta reklamacji lub złożenia pozwu.

Odroczone orzeczenie SN

Kluczowe orzeczenie Sądu Najwyższego miało zapaść w dniu 11 maja br. i dotyczyć tak istotnych kwestii, jak podtrzymanie ważności umowy w razie stwierdzenia w niej postanowień abuzywnych, biegu przedawnienia roszczeń banku oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. Chodzi tutaj o zapłatę przez kredytobiorców odsetek z tytułu kredytu. Wielu prawników m.in. prof. Ewa Łętowska jest zdania, że banki które wprowadziły do obiegu niezgodne z prawem umowy, nie mają prawa żądać wynagrodzenia. Sankcje za złamanie prawa powinny być bowiem dotkliwe. Jak na razie, Sąd Najwyższy czeka z opinią w tej sprawie. Podobnie, jak w przypadku pozostałych pięciu istotnych obszarów, w których linia orzecznicza miała zostać ujednolicona. Sąd Najwyższy zapowiedział, że orzeczenie wyda dopiero po uzyskaniu i analizie opinii z kilku krajowych instytucji m.in. od Rzecznika Praw Obywatelskich, Komisji Nadzoru Finansowego, czy Prezesa NBP.

Wobec powyższego, czy warto zwlekać z pozwem oczekując na nowe orzeczenie SN? A może już dziś zasięgnąć profesjonalnej pomocy? Niezdecydowani frankowicze wsparcia mogą szukać w kancelariach specjalizujących się w prawie bankowym. W prasie i internecie bez trudu można znaleźć ogłoszenia typu „kredyty frankowe – pomoc frankowiczom” lub „kredyty frankowe – radca prawny”. Obsługująca kredyty frankowe kancelaria powinna odpowiedzieć na wszelkie wątpliwości, które mogły wzbudzić ostatnie orzeczenia TSUE i SN. Z całą pewnością rozstrzygnięcia te nie poddają w wątpliwość konieczności ochrony konsumenta przed nieprawnymi działaniami banków.